„Nasz Dziennik” nr 72, 25 – 26 marca 2000
Przerwać dyskryminację Radia Maryja

Z PUBLIKACJI

Przerwać dyskryminację Radia Maryja

Oświadczenie prof. Ryszarda Bendera, byłego przewodniczącego KRRiT,
złożone w Najwyższej Izbie Kontroli w sprawie Radia Maryja

Lublin, 22 marca 2000 r. WP
Dyrektor Stefan Lubiszewski
Departament Edukacji Nauki i Kultury
Najwyższej Izby Kontroli
w Warszawie
Szanowny Panie Dyrektorze!

10 marca br., poproszony o złożenie oświadczenia jako były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, z racji podpisania przeze mnie w 1994 r. koncesji radiowych dla Radia RMF, Radia Zet i Radia Maryja, wyjaśniłem przedstawicielom Najwyższej Izby Kontroli w Warszawie – Ewie Gieroń i Zygmuntowi Gołębiowskiemu okoliczności związane z przyznaniem wspomnianych koncesji. Przez wymienione osoby zostałem zobowiązany do złożenia w tej kwestii, na ręce Pana Dyrektora, pisemnego oświadczenia, co niniejszym czynię.

Na wstępie pragnę oświadczyć, iż Ustawa o radiofonii i telewizji z 1992 r. nie ustalała, nie wymieniała koncesji ogólnopolskich, ponadregionalnych, lokalnych. Te określenia wprowadziła dopiero Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji mocą swoich uchwał. Stąd też KRRiT posiadała pełne prawo przyznania koncesji ogólnopolskiej również nadawcy, który występował początkowo o znaczną ilość częstotliwości lokalnych, których przydzielenie było porównywalne z koncesją ogólnopolską. Taka sytuacja zaistniała w odniesieniu do Radia Maryja, podobnie jak Radia RMF i Zet, otrzymało ono identyczną ogólnopolską koncesję, gdyż przekazanie temu radiu ponad 100 częstotliwości lokalnych, o które zwrócili się 00. Redemptoryści, równało się przyjętemu przez Radę określeniu – koncesja ogólnopolska. W efekcie, na podstawie uchwały KRRiT, w koncesji z 23 czerwca 1994 r. Radio Maryja uzyskało nie ponad 100 częstotliwości, lecz zaledwie 60, gdyż w oficjalnym tekście koncesji znikło, w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach, 7 częstotliwości, które nie zostały do niej wpisane.

Wszystkie 3 rozgłośnie: RMF, Zet, Radio Maryja otrzymały równorzędne koncesje, określone przez KRRiT jako ogólnopolskie. Stało się tak, mimo że rzeczywiście Instytut Łączności we Wrocławiu, w. kwietniu 1994 r., w uzupełniającym planie wykazał, że w tym czasie wolnych częstotliwości wystarczało zaledwie dla 2 i 1/2 rozgłośni ogólnopolskich. To sprawiło, że Krajowa Rada przyznała koncesje ogólnopolskie nierównorzędne. Więcej częstotliwości, większej mocy i w znacznej mierze w tzw. górnych pasmach otrzymały Radia RMF i Zet, mniej Radio Maryja. Oczywiście, można było postąpić inaczej, sprawiedliwiej, przyznając równą ilość częstotliwości wszystkim trzem rozgłośniom ogólnopolskim. Tak nie postąpiono, gdyż większość członków KRRiT postrzegała po prostu Radio Maryja jako ubogiego krewnego. Panowało przekonanie, że Radio Maryja zadowoli się i mniejszym nadziałem częstotliwości, upraszczając, że przyjmie ono z podziękowaniem wszystko, co spadnie ze stołu pańskiego.

KRRiT, zgodnie z ustawą z 1994 r., była zobowiązana do przyznania realnych koncesji, dotyczyło to zwłaszcza ogólnopolskich. Rada musiała więc ustalić ich zasięg terytorialny. Krajowa Rada postanowiła, że dla rozgłośni ogólnopolskich zasięg ten wyniesie nie mniej niż 80 proc. powierzchni kraju. W momencie przyznania koncesji żadna z ogólnopolskich rozgłośni nie mogła uzyskać wymienionego zasięgu, na co wskazywał uzupełniający plan Instytutu Łączności we Wrocławiu. W zaistniałej sytuacji można było trzem rozgłośniom ogólnopolskim przyznać realnie mniejszy zasięg terytorialny, na przykład 50 proc. powierzchni Polski. Tego nie uczyniono. Krajowa Rada przyznała uroczyście rozgłośniom ogólnopolskim 80 proc. powierzchni kraju i to wpisano do tekstu wszystkich trzech koncesji ogólnopolskich z Radiem Maryja włącznie, rozumiejąc, że te 80 proc. będą wspomniane radiostacje uzyskiwać stopniowo, etapami, w miarę otrzymywania przez Ministerstwo Łączności dalszych częstotliwości od wojska i władz państw sąsiadujących z Polską. Wymienione w koncesjach 80 proc. stanowiło realną decyzję KRRiT. Nie była to promesa. Ta związana jest z dopełnieniem w przyszłości dodatkowych czynności przez ubiegającego się o nią. W odniesieniu do rozgłośni RMF, Zet i Radia Maryja to zjawisko nie zachodziło. W miarę upływu czasu KRRiT urealniała koncesje, ale wyłącznie Radiu RMF i Zet.

Radio Maryja do dziś oczekuje na urealnienie przyznanej mu w 1994 r. koncesji. Opieszałość KRRiT, wynikająca ze złej woli jej większości, powoduje, że Radio Maryja musi się zadowalać zasięgiem obejmującym zaledwie 54,8 proc. powierzchni Polski, gdy w tym czasie dwie rozgłośnie laickie: RMF i Zet już dawno osiągnęły, a nawet przekroczyły przyznany w koncesji zasięg 80 proc. powierzchni kraju. Jest to krzywdzące. Fakt ten świadczy o rzeczywistej dyskryminacji Radia Maryja przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Powinna ona położyć temu kres.

Elementarna zasada sprawiedliwości wymaga jednakowego traktowania nadawców radiowych, którym KRRiT przyznała takie same ogólnopolskie koncesje. Dotąd tak się nie działo. Stąd też, zgodnie z ostatnio opracowanym dla Radia Maryja planem sieci radiowej, który z inspiracji poprzedniego ministra łączności Macieja Srebro opracował Instytut Łączności we Wrocławiu, KRRiT i jej przewodniczący Juliusz Braun powinni jak najszybciej umożliwić Radiu Maryja odbiór jego programu na obszarze 80 proc. powierzchni Polski. Ten zasięg KRRiT już dawno zapewniła obu laickim rozgłośniom, RMF i Zet. Czas najwyższy, żeby i Radio Maryja mogło cieszyć się tymi samymi względami KRRiT, co wspomniane dwie rozgłośnie świeckie. Czas najwyższy przerwać dyskryminację Radia Maryja.

prof. dr hab. Ryszard Bender