„Nasz Dziennik” nr 13, 17 stycznia 2000
W Radiu Maryja o „kłamstwie Oświęcimskim”

Z PUBLIKACJI

W czwartek, 13 stycznia br. w Radiu Maryja, w Rozmowach Niedokończonych brał udział dr Dariusz Ratajczak, autor książki: „Tematy niebezpieczne”, która spowodowała wytoczenie mu procesu przez sąd w Opolu, za naruszenie prawa o tzw. kłamstwie oświęcimskim. Wraz z nim uczestniczył w audycji profesor Ryszard Bender i dr Peter Raina. Nazajutrz w „Gazecie Wyborczej” jej publicysta Wojciech Maziarski stwierdził, iż był to „Wieczór trzech łgarzy”. Poprosiliśmy Pana prof. Ryszarda Bendera o odniesienie się do powyższego.

Prof. Ryszard Bender:

– W Radiu Maryja po naszych wystąpieniach, które trwały aż do godziny 3.00 dnia następnego, zabrało głos 37 osób z Polski, z szeregu krajów Europy, ze Stanów Zjednoczonych i z Kanady. Wszyscy rozmówcy w sposób pogłębiony, ciekawy, z dużą erudycją prowadzili z nami dyskurs. Kilka osób spośród zabierających głos to byli świadkowie historii, osoby, więźniowie Auschwitz i innych niemieckich obozów koncentracyjnych. Do Radia Maryja napłynęły liczne faksy z wyrazami uznania dla tej audycji, wyjaśniającej istotę tzw. kłamstwa oświęcimskiego i jego prawnych następstw. Szkalowanie Radia Maryja na tamach „Gazety Wyborczej” Adama Michnika i tygodnika „Nie” Jerzego Urbana to już wręcz rytuał ze strony tych pism. Nazwanie nas na tamach „Gazety Wyborczej” przez zacietrzewionego jej publicystę „łgarzami” uważam za komplement, świadectwo prawdy, gdyż wielu Polaków zdaje sobie sprawę, iż w „Gazecie Wyborczej” niemal codziennie aż roi się od kłamstw i szkalowań ludzi o odmiennych postawach ideowych.

Martwić mogłaby wyłącznie pochwała zamieszczona w „Gazecie Wybornej”. To byłoby w opinii publicznej trefne, podejrzane, szkodliwe. Nazwanie kogokolwiek wraz z Peterem Rainą „łgarzem” uznać należy za zaszczyt. Nikt spośród historyków w Polsce nie może poszczycić się tylu znaczącymi monografiami z najnowszych dziejów Polski i Kościoła polskiego co Peter Raina – Hindus z urodzenia, Polak z wyboru, z umiłowania Polski. Ten „łgarz” wzbogacił historiografię polską o wiekopomne dzieła, przy których publicystyka Wojciecha Maziarskiego uprawiana na łamach „Gazety Wyborczej” wypada blado, znaczy niewiele. Jego umysł, talent publicystyczny, nawet w promilach nie może być porównany z rozległymi horyzontami intelektualnymi Petera Rainy, niezwykle rzetelnego badacza.

Świadczą o tym książki Rainy, w szczególności monografie poświęcone Prymasowi Tysiąclecia Stefanowi Wyszyńskiemu i ks. Jerzemu Popiełuszce. Być „łgarzem” w towarzystwie Petera Rainy to honor.