„Nasz Dziennik” nr 89, 16 kwietnia 1999
Rasistowska ustawa oświęcimska
Z PUBLIKACJI
Przyjęta 10 bm. przez Sejm ustawa o ochronie terenów byłych hitlerowskich obozów zagłady trafiła już do Senatu. Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej zadecydowała, że do listy hitlerowskich obozów zostaną dołączone także inne poza 8 wymienionymi w projekcie rządowym.
Groźba jej zaistnienia od dawna wisiała nad Polską, od momentu, gdy pewne kręgi żydowskie w kraju i w Ameryce, wsparte przez Kneset izraelski, zażądały usunięcia Krzyża Jana Pawła II ze Żwirowiska w Oświęcimiu. Decyzję o pozbawieniu obozu Auschwitz-Birkenau oraz najbliższej jego strefy symboli religijnych, podjęła Międzynarodowa Rada Oświęcimska. Jak oświadczył jej członek. dr Jonathan Webber, wykładowca judaistyki na uniwersytecie w Oxfordzie, decyzję taką podjęto na żądanie przewodniczącego Rady Władysława Bartoszewskiego, obecnie senatora. Stanowisko takie spowodowało rezygnację ks. prof. Waldemara Chrostowskiego ze współprzewodniczenia Polskiej Radzie Chrześcijan i Żydów.
Prymas Polski oświadczył, że Krzyż Jana Pawła II na Żwirowisku stoi i stał będzie, bo nam, Polakom się podoba. Premier Rządu RP Jerzy Buzek stwierdził publicznie, iż jego rząd nigdy nie dopuści do usunięcia Krzyża Papieskiego ze Żwirowiska. Czy dotrzyma słowa, zobaczymy. Za pozostawieniem Krzyża Papieskiego na Żwirowisku i usunięciem pozostałych, wzniesionych później, opowiedziała się Konferencja Episkopatu Polski. Niedługo potem premier i prezydent, w trakcie wizyt w Stanach Zjednoczonych i Izraelu, zapowiedzieli szybkie uchwalenie przez Sejm ustawy ułatwiającej rozwiązanie problemu krzyży na oświęcimskim Żwirowisku. Jak doniosła prasa, w Knesecie przedstawiono nawet projekt przyszłej ustawy.
Projekt ten przez długi czas pozostawał nieznany, nawet posłom i senatorom RP. Przed paru tygodniami wypłynął w Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, jako projekt rządowy. W swej wymowie jest rasistowski, dotyczy bowiem wyłącznie obozów niemieckich, w których licznie ginęli Żydzi, pomija natomiast obozy sowieckie, tworzone na ziemiach polskich. Temu rasistowskiemu charakterowi przyszłej ustawy starał się zapobiec poseł Antoni Macierewicz z Ruchu Katolicko-Narodowego oraz posłowie Naszego Koła.
Sukces był blisko. W Komisji początkowo uchwalono, iż ustawa dotyczyć będzie Miejsc Pamięci Narodów – obozów hitlerowskich i komunistycznych. Niestety nie poszła za tym „argumentacja” Andrzeja Przewoźnika z Rady Ochrony Pamięci. Tłumaczył, iż obozy komunistyczne były inne, nie mogą więc być objęte taką samą ochroną, jak niemieckie, gdyż w komunistycznych nie ginęli licznie Żydzi.
O przyszłym obliczu ustawy zadecydował ostatecznie wniosek posła Ludwika Dorna. Zażądał on od Komisji zmiany ustawy, jej reasumpcji, anulowania stwierdzenia, że ustawa dotyczyć będzie również miejsc zbrodni komunistycznych w Polsce, m.in. w Rembertowie, Jaworznie, Świętochłowicach, Mysłowicach, Chełmnie Lubelskim, Dęblinie, Ostrowi Mazowieckiej, w Zamku Lubelskim, w siedzibie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przy Rakowieckiej w Warszawie, w Żaganiu. W ponownym głosowaniu Komisja przyjęła rasistowski pomysł posła Dorna i z projektu ustawy znikła wzmianka o obozach komunistycznych. Pozostaje pytanie, kto zainspirował posła Dorna do takiego stanowiska? Podobno ze względów międzynarodowych zrezygnowano z objęcia ustawą obozów komunistycznych. Czy interweniowała znowu Moskwa-Kreml? Żarty! Nietrudno się domyśleć, czyje ingerencje dziś przeważyły.
Niestety, sobota 10 kwietnia 1999 r., stała się dla Sejmu dniem hańby, dniem uchwalenia pierwszej w dziejach parlamentu polskiego ustawy rasistowskiej. Szczególną ochroną objętych zostało tylko 8 byłych niemieckich obozów: 4 obozy zagłady (VL – Vernichtungslager) w Bełżcu, Chełmnie nad Nerem, Sobiborze, Treblince – gdzie mordowano niemal wyłącznie Żydów, i 4 obozy koncentracyjne (KL – Konzentrationslager) w Gross Rosen, Stutthofie, Majdanku, Auschwitz-Birkenau.
Ze względu na ostatni z wymienionych obozów KL – Auschwitz-Birkenau, obóz koncentracyjny, a nie Vernichtungslager powstała omawiana ustawa. Ten obóz, a nie VL Treblinka, utworzony wyłącznie dla Żydów, gdzie z miejsca ich mordowano, stal się dzięki mediom dla światowej opinii głównym miejscem martyrologii narodu żydowskiego w latach ostatniej wojny. Z tej przyczyny Żydzi nie godzą się, by nawet obok obozu, na Żwirowisku, były symbole religijne, by stały krzyże, wśród nich Krzyż Jana Pawła II. Nie przeszkadzają im krzyże w innych obozach, także w Niemczech, np. w Dachau, gdzie wzniesiono ich wiele.
Przeciw poprawce Antoniego Macierewicza, odrzucającej w imię równości praw człowieka rasistowskie postanowienia ustawy, głosowała ogromna liczba posłów AWS. To przerażające! Przeciw głosował nie tylko premier Jerzy Buzek ale również m.in. Andrzej Anusz, Artur Balazs, Franciszka Cegielska, Kazimierz Janiak, Jacek Janiszewski, Maciej Jankowski, Kazimierz Kapera, Marek Markiewicz, Konstanty Miodowicz, Leszek Piotrowski, Jan Maria Rokita, Mirosław Styczeń, Andrzej Szkaradek, Kazimierz Ujazdowski, Wiesław Walendziak, Jerzy Widzyk, Piotr Żak. Wstrzymali się od głosu m.in.: Kazimierz Barczyk, Bronisław Komorowski, Romuald Szeremietiew. Nie wzięli udziału w głosowaniu, będąc niekiedy w sali sejmowej, co ułatwiło nieobjęcie obozów komunistycznych ochroną państwa, m.in.: Adam Biela, Jerzy Gwiżdż, Aleksander Hall, Gabriel Janowski, Mariusz Kamiński, Longin Komołowski, Janusz Pałubicki, Maciej Płażyński – marszałek Sejmu RP, Jacek Rybicki, Janusz Steinhoff, Stanisław Zając, Andrzej Zakrzewski. Nie był obecny przy głosowaniu poprawki przewodniczący NSZZ „Solidarność” Marian Krzaklewski, nie głosował Jan Olszewski – przewodniczący ROP.
Tak więc uchwalona 10 kwietnia br. ustawa obejmie wyłącznie obozy niemieckie, w których licznie ginęli Żydzi. Poza ochroną pozostaną obozy komunistyczne. Uznano tym samym, że ofiary ludobójstwa komunistycznego nie zasługują na taką samą ochronę, jak ofiary ludobójstwa hitlerowskiego, narodowo-socjalistycznych Niemiec. W następstwie głosowania większość sejmowa, dokonała odrażającego podziału krwi przelanej na ziemi polskiej na lepszą i gorszą.
Nadzieja obecnie w Senacie, gdzie AWS dysponuje absolutną większością. Czy wniesiona zostanie tam poprawka do ustawy sejmowej, dotycząca objęcia przez nią także obozów komunistycznych? Czy nie dojdzie do podziału i głosowania senatorów AWS za wyeliminowaniem spod ochrony obozów utworzonych w Polsce przez komunistów? Czy marszałek Senatu RP – prof. Alicja Grześkowiak „umyje ręce”, podobnie jak marszałek Sejmu RP Maciej Płażyński, i uchyli się od poparcia, jedynie słusznej, eliminującej rasizm, propozycji objęcia tą samą ochroną obozów niemieckich i komunistycznych, niedzielenia ofiar na lepsze i gorsze na ofiary polskie i żydowskie?
Hańbi rząd, państwo polskie odtwarzanie przez Sejm 100-metrowycn stref ochronnych wokół byłych obozów, stref ustanowionych niegdyś w Oświęcimiu przez Rudolfa Hessa, z rozkazu Hitlera, który przekazał mu Heinrich Himmler. Karykaturalność takiej sytuacji dostrzeżono w Niemczech. Tam ani rząd niemiecki, ani Bundestag, takiej absurdalnej decyzji nie podjął, nie wprowadził wokół hitlerowskiego obozu w Dachau i w innych miejscach zagłady, stref ochronnych.
Do dawnych hitlerowskich stref ochronnych w Oświęcimiu i w Brzezince, powrócili po wojnie eksmitowani przez Niemców Polacy. Odbudowali swoje domostwa. Teraz z mocy ustawy, decyzją wojewody, będą mogli być wywłaszczeni, eksmitowani. Do czego dochodzi, do czego jeszcze dojdzie? Trafnie zauważył w Sejmie poseł Michał Kamiński z ZChN, że poprzez ustawę sejmową mamy do czynienia z „pośmiertnym zwycięstwem ideologii nazistowskiej”.
Przypomnieć należy słowa jezuity ks. Stanisława Musiała z 1989 r., dziś przez niego i wielu innych zapomniane, dotyczące krzyża na Żwirowisku: „Obecność tego krzyża nie może być przedmiotem dyskusji z kimkolwiek. Stanowi ona minimum symboliczne, które przysługuje Polakom w tym miejscu”.
prof. Ryszard Bender