„Nasz Dziennik” nr 58, 10 marca 1999
Powracają hitlerowskie strefy ochronne
Z PUBLIKACJI
Rząd przygotowuje projekt Ustawy o ochronie Miejsc Pamięci Narodów. Projektu nie znają jeszcze ani posłowie, ani senatorowie RP. Dysponują nim natomiast niektórzy wojewodowie i prezydenci miast. A jest to projekt w swych konsekwencjach straszny. Przywraca on wokół byłych niemieckich obozów koncentracyjnych strefy ochronne, które z polecenia Hitlera wprowadzał Himmler, eksmitując z tych obszarów ludność polską.
Już we wstępie projekt ustawy głosi, że ochrona Miejsc Pamięci Narodów polegać ma właśnie na tworzeniu, a właściwie odtwarzaniu stref ochronnych z czasów niemieckiej okupacji. Tak jak nakazywał niegdyś Hitler i wykonywał jego polecenia Himmler, w strefach tych zostaną ustalone szczególne zasady. Dotyczyć one będą odbywania zgromadzeń i prowadzenia działalności gospodarczej. To wszystko na dobrą sprawę pół biedy. Najbardziej niebezpieczne, wręcz groźne jest twierdzenie zawarte w art. 1 projektu ustawy, że w strefach tych będą dokonywane także wywłaszczenia nieruchomości i usuwanie mieszkańców. Następować to będzie w trybie przyspieszonym, niemal natychmiastowym, jak za Niemców w latach okupacji hitlerowskiej, z tą różnicą, te mienie właścicieli podlegać będzie nie rekwizycji, lecz przymusowemu wykupywaniu.
Ochrona Miejsc Pamięci Narodów dotyczy ich obszarów i 100-metrowych miejsc ochronnych następujących niemieckich obozów koncentracyjnych i obozów zagłady: w Oświęcimiu, Majdanku, Sztutowie, Rogoźnicy, Łambinowicach, Treblince, Chełmnie nad Nerem, Sobiborze, Bełżcu. Art. 11 projektu rządowego ustawy stwierdza wprost: „Do wywłaszczenia nieruchomości, na których położone są Miejsca Pamięci Narodów i ich strefy ochronne, stosuje się przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami”. Kolejny art. 14 jeszcze usprawnia powyższą konstatację. Postanawia, że: „W poszczególnych uzasadnionych przypadkach postępowanie w sprawach wywłaszczenia nieruchomości, na których położone jest Miejsce Pamięci Narodów lub jego strefa ochronna, może być wszczęte bez poprzedzenia go rokowaniami, o których mowa w art. 114, us.1 ustawy o gospodarce nieruchomościami”.
Tak więc usuwani ze swych gospodarstw i domostw mieszkańcy 100-metrowej strefy m.in. w Oświęcimiu, Brzezince, Sobiborze, Bełżcu, Lublinie mogą nie być nawet konsultowani, gdyż projekt ustawy pozbawia ich możliwości rokowań. Za kuriozalny w swej agresywności, wręcz rozbójniczy, należy uznać art. 16 projektu ustawy. Stwierdza on, że „jeżeli posiadacz nieruchomości, pomimo upływu terminu wypowiedzenia umowy dotyczącej korzystania z nieruchomości, odmawia jej wydania, a dalsze posiadanie przez niego nieruchomości naruszałoby powagę lub charakter Miejsca Pamięci Narodów, wojewoda może, w drodze decyzji, nakazać wydanie tej nieruchomości”. Cóż to oznacza? Oznacza po prostu eksmisję, wyrzucenie z domu, zabranie budynków, jak za czasów niemieckich.
Strefy ochronne wokół byłych niemieckich obozów koncentracyjnych i obozów zagłady oznaczają konieczność np. w Oświęcimiu wyrzucenia z domów około 900 mieszkańców kolonii im. rotmistrza Pileckiego i usunięcia kościoła. W Brzezince, gdzie mieszkańcy po usunięciu ich przed laty odbudowali swoje domy, około 80 rodzin będzie musiało opuścić swoje gospodarstwa, a kościół ulegnie likwidacji. Cel podstawowy, który rząd premiera Buzka pragnie osiągnąć poprzez ustawę, to zlikwidowanie sprawy Żwirowiska. Ustawa bowiem pozwoli rządowi, już bez pomocy sądu, usunąć wszelkie nieruchomości w 100-metrowej strefie ochronnej byłego obozu Auschwitz. Strefa ta obejmie Żwirowisko, umożliwi tym samym usunięcie postawionych tam krzyży, z krzyżem Jana Pawła II włącznie. Premier Buzek jeszcze nie tak dawno zapewniał, że jego rząd nie usunie z Oświęcimia Krzyża Papieskiego. Czy dotrzyma danego słowa, zobaczymy. Należy wierzyć, że nie okłamie on Polaków i Kościoła w Polsce.
Strefy ochronne wokół byłych niemieckich obozów to dyskryminacyjny, antypolski i antyludzki pomysł rodem z czasów Hitlera. Ze stref ochronnych, wokół ówczesnych obozów Niemcy wywłaszczali i wyrzucali Polaków, tyle że bez odszkodowań. Polacy, wówczas usunięci siłą przez Niemców, po wojnie powrócili w byłe strefy ochronne, wierząc, jak się okazuje naiwnie, że więcej tych stref już nie będzie. Niestety, przywraca je obecnie projekt omawianej ustawy. Mieszkańcy stref odbudowali tam z trudem swoje domostwa, gospodarstwa, zakłady pracy. Na mocy przyszłej ustawy o ochronie Miejsc Pamięci Narodów zostaną oni znowu, jak za czasów Hitlera, swojej własności pozbawieni, wyrzuceni z ponownie tworzonych stref ochronnych.
prof. dr hab. Ryszard Bender