„NIE” nr 49, 3 grudnia 1998
Sześć lat z Benderem

Z PUBLIKACJI

Ryszard Bender służy do różańca i do tańca. Można się też z Benderem procesować. Trwa to dłużej niż odmawianie różańca i jest bardziej wyczerpujące niż najbardziej nawet forsowny taniec.

Oto przebieg sprawy Urban – Bender.

27 kwietnia 1992 r. w programie pt. „Dekomunizacja po polsku” Bender nazywa Jerzego Urbana „Goebbelsem okresu stanu wojennego”.
16 lipca 1992 r. Urban pozywa Bendera do sądu, uważając, że porównanie z Goebbelsem uwłacza czci i dobremu imieniu Urbana.
26 maja 1994 r. Sąd Wojewódzki w Lublinie oddala powództwo Urbana, uzasadniając, te porównanie do Goebbelsa jest metaforą, a Bender kierował się interesem społecznym.
7 lipca 1994 r. Urban wnosi o rewizję wyroku do Sądu Apelacyjnego w Lublinie.
7 grudnia 1994 r. Sąd Apelacyjny uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania w Sądzie Wojewódzkim.
10 grudnia 1996 r. Sąd Wojewódzki w Lublinie nakazuje Benderowi przeproszenie Urbana za pośrednictwem TV.
6 stycznia 1997 r. Bender wnosi apelację od wyroku.
20 czerwca 1997 r. Sąd Apelacyjny podtrzymuje wyrok; zmienia tylko sposób przeprosin – Bender ma przeprosić Urbana nie w telewizorze, lecz w prasie codziennej.
1 sierpnia 1997 r. Bender wnosi o kasację.
27 kwietnia 1998 r. Sąd Najwyższy uchyla wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu w Lublinie do ponownego rozpoznania.
25 listopada 1998 r. Sąd Apelacyjny utrzymuje w mocy wyrok zobowiązujący Bendera do przeproszenia Urbana na łamach „Rzeczpospolitej”.

Na trzech swoich szczeblach polski wymiar sprawiedliwości próbował odpowiedzieć na pytanie, czy wolno zgodnie z prawem porównywać Urbana do Goebbelsa. Po ponad 6,5-rocznym procesie odpowiedział: nie wolno. A Bender, który takie porównanie uczynił, nadal twierdzi, że wolno, porównanie powtarza i nie zamierza Urbana przepraszać. Zapowiada za to wniesienie następnej kasacji.

Czy oznacza to, że:
a) Urban wygrał proces?
b) Urban przegrał proces?
c) Urban ani wygrał, ani przegrał, a sprawa będzie się ciągnąć jeszcze parę lat?

Odpowiedź:
Bender może wnosić o kasację tak często, jak chce. Za każdym razem musi jednak podawać nowe argumenty, z których już się wyprztykał. Ale jeśli wyrok stanie się wreszcie prawomocny, to Bender przeprosi Urbana, choćby nawet nie chciał. Sąd bowiem może ogłosić przeprosiny Bendera w „Rzeczpospolitej” bez jego zgody i na jego koszt, a należność wyegzekwować przez komornika.