„Kurier Lubelski”, 2 października 1998
Był obóz będzie hotel
Z PUBLIKACJI
Teren przy ul. Lipowej 13 w Lublinie, na którym holenderska firma z kapitałem izraelskim ma zamiar wybudować kompleks hotelowo-usługowy, był w czasie II wojny światowej miejscem kaźni Żydów. Mieścił się tam obóz pracy, którym przebywało 2500 osób. Wszystkie zginęły.
Na trop sprawy naprowadził nas telefon do Ryszarda Bendera, w czasie jego przedwyborczego dyżuru w Kurierze. Profesor postanowił dokładnie sprawdzić, co mówią badania historyków. Prawda okazała się okrutna.
Na wolnym, dwuhektarowym placu przy cmentarzu na ul. Lipowej obóz, wyłącznie dla Żydów, był przygotowywany już jesienią 1939 roku. Więźniowie pracowali tam dla spółki SS Niemieckie Zakłady Zbrojeniowe. Himmler osobiście odwiedził to miejsce w lipcu 1941 roku i polecił dalszy rozwój. Na przełomie 1940-41 roku więziono tam i zmuszano do katorżniczej pracy 221 osób. Jesienią 1943 r., w momencie likwidacji obozu, było w nim już 2500 Żydów. Wszyscy zostali wywiezieni na Majdanek i zamordowani.
Z informacji dotyczących rozplanowania obozu wynika, że od strony ul. Lipowej w barakach, które jeszcze niedawno tam stały, mieściły się warsztaty. Baraki mieszkalne usytuowane były w głębi, mniej więcej w miejscu, gdzie obecnie znajduje się gmach Sądu Apelacyjnego.
– Nie ulega wątpliwości, że ziemia na tym terenie jest przesiąknięta łzami, potem i krwią Żydów. Dochodziło tam do indywidualnych egzekucji, śmierci z wycieńczenia i chorób – podkreśla prof. Ryszard Bender. – Brak jednak danych, aby ustalić, ile osób tam zginęło. Nie można wykluczyć, że na terenie dawnego obozu znajdują się mogiły.
Sprawy, o których piszemy, zostały opracowane m.in. przez dr. Czesława Rajcę w pracy opublikowanej w „Zeszytach Majdanka” oraz przez dr. Józefa Kasperka w „Kronice wydarzeń w Lublinie w okresie okupacji hitlerowskiej”.
***
Wyjaśnienie wszystkich szczegółów tej bolącej sprawy wymaga dokładnych badań. Mogą w nich pomóc prace budowlane, które wkrótce mają rozpocząć się przy ul. Lipowej. Mamy nadzieje, że przeszłość nie stanie na przeszkodzie przyszłości i nie zatrzyma inwestycji. Należy natomiast pomyśleć, w jaki sposób godnie upamiętnić ofiary obozu.
Grzegorz Wójcikowski