„Głos” nr 123, 28 – 29 października 1996 Telewizyjny skandal. Kto obroni Franciszkanów

Z PUBLIKACJI

Zarówno Ryszard Bender, były przewodniczący Rady Radiofonii i Telewizji, jak i Jan Szafraniec, obecny jej członek, uważają, że oo. Franciszkanie powinni wystąpić do sądu z zaskarżeniem nieprzyznania pasma dla nadawania programu katolickiej TV Niepokalanów na terenie Warszawy. Szafraniec wraz z Markiem Jurkiem podniósł tę sprawę podczas konferencji prasowej w ostatni piątek. Żaden z nich jednak nie przewiduje wystąpienia do sądu czy do Rzecznika Praw Obywatelskich.

Obecna decyzja jest bezprawna, bowiem już w 1994 KRRiTV postanowiła uwzględnić wniosek Franciszkanów – stwierdza R. Bender, którego oświadczenie w tej sprawie przytaczaliśmy już w „Głosie” (nr 119). To sprawa polityczna – powiedział nam Jan Szafraniec. Z zaskarżeniem postanowienia Rady do Naczelnego Sądu Administracyjnego mogą wystąpić jedynie strony w sprawie lub urząd (np. Rzecznik Praw Obywatelskich).

KRRiTV na posiedzeniu w dniach 20 i 21 lipca 1994 r. postanowiła uwzględnić wniosek Kurii Prowincjonalnej Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie o lokalizację w Warszawie w następnym postępowaniu koncesyjnym – taką uchwałę podpisał ówczesny zastępca Bendera Maciej Iłowiecki. Ta uchwała jest jak najbardziej wiążąca i aktualna – mówi dziś R. Bender. – Niestety, nawet ja nie mogę zaskarżyć działań KRRiTV. Muszą to zrobić Franciszkanie i niewątpliwie mieliby wielkie szanse na wygranie. Przecież sądy mamy podobno niezawisłe, a to jest sprawa wręcz kryminalna…

W 1994 roku, gdy zapadała decyzja o przyznaniu w następnym postępowaniu koncesyjnym lokalizacji dla Niepokalanowa, w Radzie panowała na ten temat zgoda. Niestety, wbrew tej uchwale lokalizacja w Warszawie nie została przyznana TV Niepokalanów, ale TVN (sieci północnej), w skład której Warszawa nie była planowana – stwierdza Jan Szafraniec.

Wszyscy katoliccy członkowie Rady, z którymi rozmawialiśmy na temat tej sprawy byli jednomyślni i wszyscy równie bezradni. Miejmy nadzieję, że jednak coś zrobią.

IZABELA MARCINIAK