„Życie Warszawy”, 2 – 3 maja 1994 Ryszard Bender przewodniczący Krajowej Rady RiTV: Zagroziłem kolegom awanturą

Z PUBLIKACJI

Ryszard Bender przewodniczący Krajowej Rady RiTV: Zagroziłem kolegom awanturą.
Koncesje telewizyjne nie zostały przyznane w wyniku mojego sprzeciwu. Moje obawy wzbudzają NTP Plus i Canal Plus.

W ostatni piątek Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji rozdzieliła wszystkie koncesje na radia lokalne. W przypadku koncesji telewizyjnych wydała natomiast uchwalę, że rozpoznawane będą wnioski na nadawie regionalnego programu telewizyjnego, złożone przez NTP Plus, TV Wisła I Wielkopolską Telewizję Regionalną oraz przez Canal Plus. Część członków KRRiTV twierdzi, że w ten sposób udało się w równo rok po rozpoczęciu działalności przez Radę zakończyć proces koncesyjny. Mógłby pan wyjaśnić czy w końcu Rada przyznała te koncesje czy nie?

Uchwała mówi, że będziemy rozpoznawać, to znaczy, że musimy się jeszcze nad tym zastanowić. Uchwała w sprawie telewizji składała się z dwóch części. Pierwsza mówiła o rozpoznawaniu wniosków NTP Plus, TV Wisła i WTR. Przyjęta została przy jednym głosie wstrzymującym się. Moim. Druga część mówiła o rozpoznawaniu wniosku Canal Plus i ta została przyjęta większością jedynie 5 głosów. Ja i Jan Szafraniec byliśmy przeciw. Dwie osoby wstrzymały się.

Kto się wstrzymał?

Ponieważ wszystko działo się w bardzo nerwowej atmosferze, na trzy minuty przed rozpoczęciem konferencji prasowej dokładnie nie mogą sobie przypomnieć, ale zdaje się, że byli to Ryszard Miazek i Lech Dymarski.

Dlaczego Rada nie zdecydowała się na przyznanie koncesji telewizyjnych?

Stało się tak w wyniku mojego sprzeciwu. Powstali członkowie Rady chcieli już w piątek
przyznać te koncesje. Ja zaprotestowałem i stwierdziłem, że w takim razie konferencja prasowa przemieni się w awanturę między nami. Koledzy zdecydowali się pójść mi na rękę i przyjąć uchwałę jedynie o rozpoznawaniu wniosków, a nie od razu o przyznawaniu koncesji.

Co wpłynęło na tak zdecydowane stanowisko pana w sprawie koncesji telewizyjnych?

Moje obawy wzbudzały sprawy NTP Plus i Canalu Plus. Jeśli chodzi o NTP Plus Mirosława Chojeckiego to nie mam większych zastrzeżeń co do samego wniosku, ale raczej do historii jego rozpoznawania w Krajowej Radzie. Kiedy jeszcze w ubiegłą środę wyjeżdżałem do Lublina, większość moich kolegów była przeciwna temu wnioskowi, twierdząc, że NTP Plus nie ma szans na stworzenie telewizji jaką planuje. Kiedy wróciłem w piątek okazało się nagle, że wszyscy chcą przyznać Chojeckiemu koncesję.

W dodatku kiedy wcześniej chciałem się spotkać z panem Chojeckim, aby wyjaśnić wątpliwości jakie ma Rada, koledzy zabronili mi tego, mówiąc, że mogę się z nim spotkać prywatnie, ale nie w imieniu Rady.

Podobny wniosek do NTP Plus złożyła też Antena 1 Mariana Terleckiego. Rada odnosiła się do niego równie krytycznie jak do NTP Plus. Ale w przypadku Terleckiego nie zmieniła w ostatniej chwili swojego stanowiska. Nie chciałem, by w związku z tymi tajemniczymi decyzjami zapadały ostateczne werdykty. Uważałem, że należy się jeszcze wstrzymać, by wszyscy mieli równe szanse, że należy jeszcze porozmawiać z panem Terleckim.

Co zdaniem pana, wpłynęło na zmianę w stosunku do NTP Plus?

Nie wiem, o to trzeba zapytać innych członków Rady. Być może doszło do jakichś osobistych kontaktów, które są mi niewiadome.

Dlaczego zdecydował się pan głosować przeciw Canalowi Plus?

Uważam tę telewizję za szkodliwą narodowo i państwowo. Canal Plus stara się aż o 19 stacji w największych aglomeracjach. Żadna inna spółka nie stara się o aż tak wiele. Przyznając koncesję Canalowi zapewnilibyśmy pozycję monopolisty spółce z dominującym kapitałem obcym, bo 33 procent kapitału zagranicznego to tylko oficjalne dane. Przecież pan Janusz Romanowski, który jest głównym polskim udziałowcem nie ma tyle kapitału, żeby być partnerem dla francuskiego koncernu. W dodatku na temat jego osoby wpłynęły do Rady obciążające materiały dotyczące dawnej działalności w życiu publicznym.

Konkretnie czego?

Nie chciałbym o tym mówić, bo to delikatne kwestie. Proponuję, by zapytać o to pana Romanowskiego.

Od kogo wpłynęły te materiały?

Były one anonimowe.

Kiedy trzy miesiące temu Rada przyjmowała uchwałę w sprawie pozytywnego uwzględnienia wniosków Canalu Plus w postępowaniu lokalnym, głosowało za nią ośmiu członków Rady i tylko pan się wstrzymał. Teraz za wnioskiem tym obstaje już tylko pięciu członków Rady. Czy wpływ na to mają anonimowe materiały dostarczane Radzie?

Po części na pewno tak. Myślę, że do moich kolegów trafiły również moje argumenty oraz rozmowa z panem Romanowskim, jaka odbyła się w czwartek. Nie rozwiał on widać podczas niej wszystkich wątpliwości wokół swojej osoby.

Kiedy można spodziewać się koncesji na telewizje lokalne?

Decyzje powinny zapaść już w tym tygodniu.

Rozmawiał RAFAŁ SZUBSTARSKI