„Przegląd Tygodniowy” nr 12, 1990
Bez Prof. Bendera
Z PUBLIKACJI
Od dłuższego czasu w prasie i w telewizji często jest mowa o działalności Komitetu Katyńskiego. Przedstawiane są różne osoby czynne w tym Komitecie, na ogół nie znane czytelnikom i widzom TV. W ubiegłym tygodniu dowiedzieliśmy się, że honorowymi członkami są: prof. Janusz K. Zawodny, autor najpełniejszej pracy o zagładzie w Katyniu polskich oficerów, prof. Stanisław Swianiewicz, który uratował się w ostatniej chwili i ks. Zdzisław Peszkowski więziony w Kozielsku. Te osoby, chociaż, zamieszkałe za granicą, są znane wielu Polakom. W ich gronie bez wątpienia powinien się znaleźć prof. Ryszard Bender z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. On pierwszy, gdy inni milczeli, bali się po prostu, podniósł w Sejmie sprawę zbrodni w Katyniu. Pamiętam. Dopiero po tym sejmowym wystąpieniu pojawiły się w prasie krajowej artykuły wyjaśniające, jedne płycej, drugie głębiej, sprawę Katynia, Ostaszkowa, Starobielska. Bariera lęku pękła. Komitet Katyński w Polsce bez prof. Bendera z KUL to rzecz niezrozumiała dla ogromnej większości Polaków. Obecne miejsce zbrodni sowieckiej w Katyniu odwiedzają różne oficjalne delegacje. Ciekawi mnie, czy do którejś nowy rząd zaprosił prof. Bendera?
Dr Stefania Janicka