„Ład” nr 47, 20 listopada 1988
Spotkanie z premier Thatcher

Z PUBLIKACJI

Z prof. Ryszardem Benderem rozmawia Maciej Łętowski

– Miał Pan Profesor możliwość spotkania się z panią premier Thatcher. Jak do tego doszło?

– Zaproszenie na spotkanie z panią premier Thatcher otrzymałem jako profesor KUL-u i niezależny poseł katolicki od Ambasadora Wielkiej Brytanii w Polsce. Przyjąłem je z dużym zadowoleniem, bowiem czyż jest ktoś w Polsce, kto nie chciałby się spotkać z jednym z najwybitniejszych polityków dzisiejszych czasów, z osobą, która ma wielki autorytet i wpływ na kluczowe decyzje dotyczące nie tylko W. Brytanii, ale Europy i świata?

Spotkanie zostało wyznaczone w pierwszym dniu wizyty Pani Premier w Polsce, tj. na 2 listopada w godzinach wieczornych, po spotkaniu pani Thatcher z premierem Rakowskim i Prymasem Polski, kardynałem Glempem. Miało trwać – i trwało – godzinę.

– Kto obok Pana Profesora brał udział w tym spotkaniu?

– Byli to: prof. Władysław Findeisen, przewodniczący Prymasowskiej Rady Społecznej, Mirosław Dzielski, prezes krakowskiego Towarzystwa Przemysłowego, prof. Witold Trzeciakowski, przewodniczący Kościelnego Komitetu Rolniczego, Gabriel Janowski, w 1981 r. wiceprzewodniczący „Solidarności” Rolników Indywidualnych, Aleksander Paszyński, prezes warszawskiego Towarzystwa Gospodarczego. W spotkaniu tym uczestniczyli także Ambasador W. Brytanii w Polsce oraz kilku brytyjskich dyplomatów.

– Jak przebiegało to spotkanie?

– Jako pierwsza zabrała głos Pani Premier. Wyraziła zadowolenie, że może się z nami spotkać i krótko przedstawiła swój punkt widzenia na sytuację światową i europejską, nawiązała do wizyty w Moskwie i do spotkań z Gorbaczowem. Zakończyła wyrażeniem nadziei, że również w Polsce będą kontynuowane reformy i że będzie mogła poznać zamiary władz oraz opinie w tej sprawie różnych niezależnych grup społecznych.

– Co natomiast Pani Premier usłyszała od Was?

– Mówiliśmy przede wszystkim o sprawach gospodarczych. Podkreśliliśmy, że w pierwszych latach po wojnie system gospodarczy – na który wielki wpływ miały także decyzje jałtańskie – przewidywał istnienie w polskiej gospodarce trzech sektorów: państwowego, spółdzielczego i prywatnego. Dopiero okres stalinowski przekreślił ten trójsektorowy system, do którego dziś należałoby powrócić. Przedstawiliśmy także problemy, z jakimi boryka się sektor prywatny. Panią Premier zaciekawiła rola sektora spółdzielczego, który w gospodarce jej kraju nie odgrywa poważniejszej roli. Dopytywała się także o sprawy rolnictwa prywatnego. Była bardzo zdziwiona informacją, że prywatni rolnicy nie mają swobodnego dostępu do wielu środków produkcji (maszyn rolniczych, nawozów, środków ochrony roślin), że obowiązuje system przydziałów, reglamentacja. Jak może pracować rolnik w sytuacji, kiedy za swoje pieniądze nie może swobodnie nabyć środków produkcji – zapytała. Podzieliliśmy oczywiście ten pogląd.

Panią Premier zainteresowała też działalność Fundacji Wodnej, a zwłaszcza fakt, że powstała ona z inicjatywy Kościoła, a nie środowisk społecznych. Na tym przykładzie mogliśmy wskazać na szczególną pozycję i rolę polskiego Kościoła oraz na ograniczenia, na jakie natrafiają niezależne od administracji inicjatywy gospodarcze i społeczne.

Zwracaliśmy także uwagę na sytuację polskiej młodzieży, na brak perspektyw życiowych, co powoduje w skrajnych wypadkach nawet emigrację.

– Czy poruszaliście kwestie polityczne?

– Tak. Zwróciłem uwagę na problem politycznej aktywności katolików w Polsce, na to, że nie ma w naszym kraju szerszej reprezentacji politycznej katolików, że nie ma ugrupowania chrześcijańsko-demokratycznego. Przypomniałem, że uzgodnienia moskiewskie ambasadorów trzech wielkich mocarstw z czerwca 1945 roku przewidywały istnienie w Polsce partii chrześcijańsko-demokratycznej. Rzeczywiście, taka partia powstała, było nią Stronnictwo Pracy, ale niestety w wyniku represji stalinowskich stronnictwo to musiało zawiesić swoją działalność. Do dziś nie udało się tej partii odbudować, choć mogłaby ona przyczynić się do unormowania życia publicznego w kraju. Powiedziałem że o takie stronnictwo upominałem się niedawno w Sejmie, a także poinformowałem o powołaniu przez nas Chrześcijańsko-Demokratycznego Klubu Myśli Politycznej.

– Czy zwróciliście Panowie uwagę na współodpowiedzialność W. Brytanii za powojenne losy Polski?

– Pani Premier wskazała na warunki, jakie istniały w Europie zaraz po wojnie, które powodowały, że na konferencjach międzynarodowych można było uzyskać tylko tyle, ile zostało uzgodnione.

– Jakie wrażenie zrobiła na Panu osobowość Pani Premier?

– Pani Premier, wbrew spotykanym opiniom, okazała się przy bliższym kontakcie bardzo kobieca i ujmująca. A zarazem widać w niej olbrzymią siłę woli, siłę psychiczną oraz umiejętność analitycznego myślenia, a także zdolność do błyskotliwej reakcji.

– Czy zna Pan powody, dlaczego o waszym spotkaniu z panią premier Thatcher nie poinformowały prasa i radio?

– Zagraniczna prasa i radio poinformowały…

– Ale krajowe środki masowego przekazu nie.

– Tak, ma Pan rację, rzeczywiście nie.

– Dziękuję Panu Profesorowi za rozmowę.