„Tygodnik Powszechny” nr 15, 8 kwietnia 1984
OŚWIADCZENIE

Z PUBLIKACJI

Redakcja „Przeglądu Katolickiego” zwróciła się do historyków, pisarzy, ludzi nauki i sztuki, osób znaczących w tytlu publicznym, z prośbą o wzięcie udziału w niniejszej ankiecie. Jaj intencją jest przypomnienie i zbliżenie wielu sylwetek historycznych do Czytelników. Zamiarem redakcji jest połączenie formuły swego rodzaju plebiscytu z wypowiedziami autorskimi o charakterze osobistego zwierzenia.
odpowiada Ryszard Bender

  • Jaka postać w naszej historii jest Panu szczególnie bliska?
    1. z dziejów dawnej Polski – Stanisław Żółkiewski
    2. z XIX wieku – Romuald Traugutt
    3. z wieku XX (do 1945 r.) – Roman Dmowski
  • Jaka postać utrwalona w tradycji i świadomości społecznej (w sensie pozytywnym) budzi Pana niechęć, i ewentualnie dlaczego?
    1. z dziejów dawnej Polski – Władysław Warneńczyk
    2. z XIX wieku – Ludwik Waryński
    3. z wieku XX (do 1945 r.) – Józef Piłsudski
  • Jaką postać uważa Pan za szczególnie niedocenioną i godną wydobycia z mroków zapomnienia?
    1. z dziejów dawnej Polski – Zygmunt III Waza
    2. z XIX wieku – abp Antoni Melchior Fijałkowski
    3. z XX wieku (do 1945 r.) – ks. Marceli Godlewski, Wojciech Korfanty, Karol Popiel

Karol Popiel (1887-1977)

Pozostawał on i pozostaje w cieniu Wojciecha Korfantego, o którym już na szczęście nieco głośniej po latach zmowy milczenia. Karol Popiel nie chciał, a może nie potrafił wysuwać siebie przed Korfantego, mimo że w tym samym stopniu przyczynił się do zjednoczenia ruchu chrześcijańsko-społecznego w Polsce i utworzenia w 1937 r. Stronnictwa Pracy. Powstanie tego stronnictwa stanowiło apogeum działalności politycznej Popiela. Korfanty mógł się wykazać sukcesami politycznymi nie mniejszej rangi, osiągniętymi wcześniej, jeszcze przed I wojną światową, gdy Karol Popiel dopiero dojrzewał politycznie.

Karol Popiel urodził się 28 X 1887 r. w Rzochowie, w powiecie mieleckim. Nie wywodził się z głośnej ziemiańskiej rodziny o tym nazwisku, lecz z rzemieślniczej. Zawsze z dumą podkreślał, że jego ojciec był stolarzem. Uczęszczając od 1900 r. do gimnazjum w Tarnowie miał za kolegów między innymi Stefana Jaracza, Stanisława Kota, Mariana Kukiela. W 1908 r. wstąpił na Wydział Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, który ukończył w 1912 r. Już w gimnazjum parał się pracą dziennikarką, z którą nie rozstał się do końca życia. W gimnazjum także, poprzez „Pet”, związał się z ruchem narodowodemokratycznym. Na studiach należał do ZMP „Zet”, gdzie uzyskał trzeci stopień organizacyjnego wtajemniczenia. Opuścił jednak „Zet” i dołączył do oddalającego się od Ligi Narodowej Narodowego Związku Robotniczego Stał się współtwórcą Polskiego Związku Wojskowego, tworzonego za sprawą NZR, oraz współzałożycielem „Zarzewia” – organizacji ideowo-wychowawczej, patronującej Polskim Drużynom Strzeleckim. W 1912 r. z ramienia Drużyn wszedł do władz Polskiego Skarbu Wojskowego, w którym Józef Piłsudski reprezentował Związek Walki Czynnej.

W 1913 r. popadł Popiel w konflikt z Józefem Piłsudskim. Nie wyraził bowiem zgody na propozycję Walerego Sławka, aby na wodza naczelnego przyszłego Wojska Polskiego desygnować Piłsudskiego. Podobnie jak większość „drużyniaków” uważał, że na stanowisku tym potrzebny jest fachowiec z długoletnim doświadczeniem wojskowym.

Popiel wkrótce udał się do Warszawy, gdzie podjął działalność w zakonspirowanej organizacji Drużyn Strzeleckich, w oparciu o NZR i Narodowy Związek Chłopski. Tropiony przez policję, powrócił do Krakowa. Po wybuchu I wojny światowej wszedł do Naczelnego Komitetu Narodowego, który przekazał Piłsudskiemu dowództwo nad wszystkimi polskimi organizacjami, a więc i nad Drużynami. W wyniku ponownego konfliktu z Piłsudskim Popiel wyjechał do Warszawy. Wraz z Aleksandrem Zawadzkim, słynnym „ojcem Prokopem”, działaczem ludowym z NZCh, oraz z Janem Stanisławem Jankowskim (przyszłym Delegatem Rządu z okresu Powstania Warszawskiego) powołał do życia Konfederację Polską i wszedł do Komitetu Naczelnego Zjednoczonych Stronnictw Niepodległościowych. Następny konflikt między Popielem i Piłsudskim, który wybuchł na tle werbunku do Legionów, doprowadził do trwałego rozejścia się ich dróg. Popiel nie zgodził się wejść do tajnego „Konwentu”, kierującego politycznymi działaniami piłsudczyków.

Po czasowym zaniechaniu aktywności politycznej rozpoczął pracę w utworzonym przez Radę Regencyjną Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Był tam odpowiedzialny za obsadę wszystkich stanowisk organizujących się województw, powiatów i gmin. Z chwilą odzyskania niepodległości w 1919 r. Karol Popiel związał się z chrześcijańsko-narodowym ruchem robotniczym. Po zjednoczeniu Narodowego Związku Robotniczego z Narodowym Stronnictwem Robotników przystąpił do Narodowej Partii Robotniczej, której został z czasem prezesem. W NPR reprezentował wyraźnie kierunek chrześcijańsko-społeczny i nurt zmierzający do współdziałania z Chrześcijańską Demokracją. Poparcie dla tej koncepcji zyskał u wielu ludzi będących do niedawna na antypodach politycznych i ideowych, jak Ludwik Kulczycki, niegdyś prekursor myśli i działalności socjalistycznej w Polsce, a także Aleksander Świętochowski, jeden z ideologów pozytywizmu.

Popiel był również czynny w życiu parlamentarnym Polski międzywojennej. Dzięki jego zabiegom uzyskana została konieczna większość dla ratyfikowania (wbrew opozycji skrajnej lewicy i prawicy) konkordatu ze Stolicą Apostolską w 1925 r., którego 60 rocznicę w tym roku obchodzimy.

Po zamachu majowym nowe władze rozpoczęty wobec Popiela kampanię oszczerstw i dyskryminacji. W tej sytuacji we wrześniu 1927 r. złożył on mandat poselski, by umożliwić proces sądowy, który oddaliłby stawiane mu przez rząd zarzuty. Procesu nie wytoczono. Dano mu natomiast do ręki paszport emigracyjny, co równało się banicji. Dzięki zabiegom przyjaciół u władz rządowych mógł powrócić do kraju już w 1929 r. Po powrocie stanął na czele NPR. W rok później wraz z przywódcami tzw. Centrolewu został aresztowany i osadzony w twierdzy w Brześciu nad Bugiem. Po zwolnieniu z Brześcia Popiel rozpoczął działania zmierzające do fuzji Narodowej Partii Robotniczej z Polskim Stronnictwem Chrześcijańskiej Demokracji oraz koalicji z ruchem ludowym. Przywódcy tych stronnictw: Wojciech Korfanty i Wincenty Witos – znajdowali się na przymusowym wychodźstwie. Spotykał się z nimi Popiel w Czechosłowacji. Współdziałał także z gen. Władysławem Sikorskim, gen. Józefem Hallerem oraz innymi politykami gromadzącymi się w szwajcarskiej rezydencji Ignacego Paderewskiego w Morges. W lutym 1936 r. powołano tam tzw. Front Morges. Stanowił on połączenie centrowych sił politycznych, które dążyły do odrodzenia zasad demokracji w polskim życiu publicznym, zaprzepaszczonych przez sanację.

Po przystąpieniu do Frontu Morges, działając zgodnie z sugestią Ignacego Paderewskiego, uczynił Popiel wiele, by doprowadzić do zjednoczenia chrześcijańskiego ruchu społeczno-politycznego: NPR i PSChD. Życzliwie patrzył na to jednoczenie się obu nurtów polskiego katolicyzmu społecznego Episkopat Polski. Połączenie NPR, PSChD i Związku Hallerczyków dokonało się na zjeździe, który odbył się w Warszawie 10 X 1937 r. Powstało wówczas Stronnictwo Pracy. Z nim nazwisko Popiela zostało związane na zawsze, mimo że prezesem SP wybrano przebywającego za granicą Wojciecha Korfantego. Popiel, wybrany wiceprezesem, pełnił pod nieobecność Korfantego obowiązki prezesa. W ciągu niespełna dwu lat potrafił uczynić z SP partię liczącą się w życiu politycznym kraju.

Ta pozycja SP, wypracowana przez Popiela, pozwoliła stronnictwu w latach okupacji uzyskać poczesne miejsce w strukturach politycznych podziemnego państwa polskiego, a jemu samemu pełnić funkcje ministerialne w rządzie gen. Sikorskiego we Francji i w Anglii. Znaczenie SP w kraju i pozycja Popiela w rządzie emigracyjnym sprawiły, że w czasie konferencji politycznej w Moskwie w 1945 r. ambasadorowie trzech mocarstw (Mołotow, Harriman i Clark-Kerr) potwierdzili potrzebę istnienia w przyszłej, demokratycznej Polsce, także „partii ludzi chodzących do kościoła”.

Powrócił więc Popiel do kraju 6 VII 1945 r. Odrodził i rozbudował SP. Niestety, Zygmunt Felczak i Feliks Widy-Wirski, (…) uniemożliwili właściwy rozwój SP jako stronnictwa chrześcijańsko-społecznego. Zmusiło to Popiela do zawieszenia dalszej działalności SP w kraju. Episkopat Polski, zebrany na Jasnej Górze z prymasem Augustem kardynałem Hlondem na czele, oświadczył 8 IX 1946 r., że od tej chwili katolicy w Polsce są pozbawieni reprezentacji politycznej. Skrótowy to zaledwie zarys działalności Popiela po II wojnie światowej, gdyż ankieta „Przeglądu Katolickiego” obejmuje wydarzenia do 1945 r.

Należy nadmienić jednak, dla pełności biogramu Karola Popiela, że po decyzji zawieszenia działalności SP, uzyskawszy paszport od władz państwowych, opuścił on legalnie kraj 27 X 1947 r. Za granicą nadal przewodniczył emigracyjnym strukturom SP. Brał udział w pracach Światowej Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej, bronił interesów Polski. Pragnął powrócić do kraju. Zmarł w Rzymie 6 VI 1977 r., tuż przed przygotowanym za zgodą władz PRL powrotem do kraju. Zwłoki jego, przywiezione z Rzymu, spoczęły na cmentarzu powązkowskim w Warszawie. Pogrzeb odbył się 18 VI 1977 r. po Mszy św. żałobnej odprawionej przez sufragana warszawskiego ks. bp Władysława Miziołka.

Autor jest historykiem, profesorem KUL.