15 posiedzenie Senatu w dniu 17 czerwca 1992 r.

PRZEMÓWIENIA SENACKIE

Senator Ryszard Bender:

Pani Marszałek! Składane oświadczenia wskazują, że szkoda, iż nie doszło do debaty nad uchwałą naszych Komisji Praw Człowieka i Praworządności oraz Komisji Inicjatyw i Prac Ustawodawczych. Waga materii jest tak wielka, że mimo decyzji o nie rozpoczynaniu debaty, w oświadczeniach te sprawy pojawiają się.

Wysoka Izbo! Pragnę tutaj w Senacie Rzeczypospolitej Polskiej wyrazić ogromną wdzięczność panu premierowi Janowi Olszewskiemu i panu ministrowi Antoniemu Macierewiczowi, że rozpoczęli w Polsce proces dekomunizacji. Bez ich odważnej decyzji czekalibyśmy na ten proces jeszcze lata całe.

Uchwała Sejmu z 28 maja 1992 r. – miejmy nadzieję, to dopiero początek dekomunizacji. Doprowadzić ją powinna do końca ustawa sejmowa, ta winna objąć nie tylko osoby zwerbowane przez służby bezpieczeństwa, ale też funkcjonariuszy tych służb, którzy niczym szatani, diabelskimi nieraz sposobami zmuszali wiele osób do współpracy z nimi.

Nie podlega też chyba dyskusji, że PPR i PZPR, te dwie partie działały już pół wieku na szkodę narodu i państwa polskiego. Podobnie jak w Niemczech, w Czecho-Słowacji, na Litwie również i u nas, czołowi przedstawiciele tych partii komunistycznych nie powinni mieć wpływu przynajmniej przez kilka najbliższych lat na życie polityczne Polski. Tak się dzieje u naszych zachodnich sąsiadów i południowych. Nie bierzmy przykładu z Rumunii, bądźmy Europejczykami. Inaczej grozi nam rekomunizacja, jak ten termin słusznie odszukał pan poseł Stefan Niesiołowski. (Oklaski)