12 posiedzenie Senatu w dniu 14 maja 1992 r.
PRZEMÓWIENIA SENACKIE
Senator Ryszard Bender:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo!
Przedstawiony przez senacką Komisję Praw Człowieka i Praworządności projekt ustawy o ściganiu zbrodni stalinowskich i innych przestępstw przeciwko życiu, zdrowiu i wolności człowieka, nie ściganych w latach 1944-1989 z przyczyn politycznych, wypełnia lukę prawną, która sprawiła, że i dziś w Rzeczypospolitej Polskiej zbrodnie te nie są ścigane. Jest to, najdelikatniej mówiąc, paradoks.
Proponowana ustawa ważna jest również ze względów moralnych. Sprawi ona, że zbrodnie stalinowskie dokonane na narodzie polskim nie ujdą bezkarnie, a to jest elementarny wymóg sprawiedliwości.
Ustawa daje zadośćuczynienie – jeśli o takim w ogóle może być mowa w obliczu dokonanych zbrodni – rodzinom tych Polaków, którzy zginęli za Polskę w walce zbrojnej z narzuconą naszemu narodowi obcą władzą komunistyczną, przyniesioną na bagnetach sowieckich żołnierzy.
Ustawa, której projekt rozpatrujemy, karze bowiem zbrodnie ludobójstwa dokonywane na narodzie polskim w ciągu czterdziestu pięciu powojennych lat. Dopiero ta ustawa pozwoli polskim sądom pociągnąć do odpowiedzialności karnej sprawców mordów i więziennych katuszy, dokonywanych w Polsce ze względów politycznych.
Proponowana przez komisję ustawa znosi przedawnienie zbrodni stalinowskich, dokonanych w latach 1944-1989, a być może nawet – jak już tutaj w wypowiedzi słyszeliśmy – wcześniej, od 17 września 1939 r. Pozwala ona na respektowanie zasady sprawiedliwości, traktowanie na równi przez prawo polskie hitlerowskich i stalinowskich zbrodni ludobójstwa. Jedne bowiem i drugie uderzały w naród polski, zmierzały do jego unicestwienia. Z tym, że zbrodnie stalinowskie trwały o wiele dłużej, nie mogą więc ulec przedawnieniu.
W związku z tym w pełni popieram wniosek pana senatora Czarnobilskiego, by ustawa o ściganiu zbrodni stalinowskich obejmowała okres od 17 września 1939 r., od wkroczenia na ziemie polskie sowieckiej armii okupacyjnej. Już wówczas bowiem na okupowanych ziemiach polskich miały miejsce zbrodnie stalinowskie. Dokonywali ich również Polacy, dokonywane były, niestety, również rękami ówczesnych obywateli państwa polskiego – tych, którzy podporządkowali się okupacyjnym władzom bolszewickim.
Proponowałbym aby w przedstawionym projekcie ustawy, w art. 1, ust. 2 po wyrazie: „religijnych” dodać słowa: „a także społecznych i politycznych”. Iluż bowiem Polaków zostało zaliczonych do tzw. kułaków i tylko z tego względu skazywano ich na długoletnie więzienie lub represjonowano w inny sposób. Taki sam los, łącznie z wyrokami śmierci, spotykał Polaków zaliczonych do wrogich stalinizmowi grup politycznych: Stronnictwa Narodowego, Stronnictwa Pracy, PSL i wielu innych.
Proponuję skreślenie w art. 3 ustępu 2. W latach 1944-1989 amnestia i abolicja objęła tylko zbrodniarzy, którzy dokonali ludobójstwa, a innych nie. Wszystkich zbrodniarzy należy traktować jednakowo.
W art. 4 proponuję skreślenie końcowych wyrazów: „a nawet odstąpić od jej wymierzania”. W żadnym wypadku nie można odstąpić od wymierzenia kary sprawcom zbrodni ludobójstwa, wtedy zaprzeczylibyśmy sobie. Jest to zrozumiałe, że nadzwyczajne złagodzenie kary w takich wypadkach – to już wiele. Inaczej zasada sprawiedliwości zostanie podważona. A zbrodniarze winni ludobójstwa, obejdą uchwalaną, czy uchwaloną przez nas ustawę. Polska nie może być Mekką ani dla hitlerowskich, ani dla stalinowskich ludobójców. (Oklaski)
(…)
Senator Ryszard Bender:
Wysoka Izbo!
W moim oświadczeniu pragnę poruszyć sprawę istotną dla naszego kraju, dla Polski.
Niebawem dojdzie do wizyty w Moskwie pana prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Wałęsy, do jego spotkania z prezydentem Rosji Borysem Jelcynem. Obaj prezydenci podpiszą najprawdopodobniej traktat międzypaństwowy. W traktacie tym zawieranym przez Polskę z Rosją, spadkobierczynią ZSRR, nie może zabraknąć potępienia, chociażby w preambule, militarnej agresji oraz licznych aktów ludobójstwa dokonywanych przez ZSRR na ziemiach polskich.
Wyraźnego potępienia w traktacie wymaga udział ZSRR – 17 września 1939 r. – wraz z Niemcami Hitlera w rozbiorze Polski i uznanie w związku z tym za nieważny od początku paktu Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 r.
Poza tym w traktacie powinno nastąpić potępienie deportacji setek tysięcy Polaków w głąb Rosji, na Sybir.
Wreszcie zdecydowanego potępienia w traktacie wymaga zbrodnia katyńska, którą rząd Rosji powinien wyświetlić do końca.
Wysoki Senacie! Problem Katynia poruszyłem publicznie 10 marca 1988 r. w Sejmie IX kadencji. Uczyniłem to wtedy, gdy wielu czynnych wówczas i obecnie polityków wolało w tej sprawie zachować milczenie. Mam więc moralne prawo domagać się i dziś w Senacie, by prezydent i rząd Rzeczypospolitej Polskiej przy podpisywaniu traktatu międzypaństwowego z Rosją nie pominęli kwestii Katynia; dla Polski, dla honoru Polaków jakże istotnej.
O zrozumienie wagi tej sprawy dla przyszłych przyjaznych stosunków polsko-rosyjskich apeluję z trybuny Senatu Rzeczypospolitej Polskiej do pana Borysa Jelcyna, prezydenta nowej Rosji. (Oklaski)