VII sesja Sejmu – 43 posiedzenie z 15 lutego 1989 r.
Łączna dyskusja nad projektem ustawy budżetowej i planów finansowych na 1989 r. oraz nad projektami ustaw: o Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, o Funduszu Rozwoju Eksportu i Prawo dewizowe.
PRZEMÓWIENIA SEJMOWE
Poseł Ryszard Bender
Pani Marszałku! Wysoki Sejmie! Sprawy gospodarcze, bieda, która ogarnia kraj, mimo prób przeciwdziałania podejmowanych i przez obecny Rząd, przykuwa dziś uwagę również Sejmu. W ostatnich tygodniach jedna komisja sejmowa po drugiej odrzucały projekty budżetu poszczególnych resortów jako nie spełniające oczekiwań społecznych i nie mające często pokrycia finansowego. Co stanie się z budżetem centralnym całego państwa, niezrównoważonym, jak słyszeliśmy w wystąpieniach, zadecyduje Izba. Tylko czy ten budżet wytrzyma próbę czasu? Faktem jest, że Rząd nie ma pieniędzy, społeczeństwo ubogie. Ironizują, rzadziej współczują nam nie tylko sąsiedzi. Europa Zachodnia ugina się dziś pod nadmiarem żywności i artykułów powszechnego użytku, a u nas tego wszystkiego łakniemy. Na wsi liczba trzody i bydła stale się zmniejsza, brakuje zboża. Coraz więcej artykułów zakupić można wyłącznie za nie polską, obcą walutę, złoty nieustannie traci siłę nabywczą, sytuacja staje się taką, jak z marką polską zaraz po I wojnie światowej. Pytam – czy rzeczywiście galopującej inflacji nasz Minister Finansów nie jest w stanie powstrzymać, nawet w skromnym zakresie, ale przez naród dostrzegalnym? Czy nie można zmniejszyć emisji pieniądza? Wysiłki takie i inne powinien Pan Minister już teraz, dziś podejmować. Nie można czekać na nową rzeczywistość ekonomiczną i polityczną. Ta, Wysoki Sejmie, miejmy nadzieję, że po 6 lutego po inauguracyjnym posiedzeniu okrągłego stołu stanie się bliższa. Rząd jednak musi uczynić wszystko, ażeby do tego czasu powstrzymać inflację i dalszą pauperyzację gospodarki. Rząd powinien poniechać także kontrowersyjnych prób rozwoju energetyki jądrowej, bardzo kosztownej. Dam przykład. Widmo jej następstw zawisło obecnie nad Kazimierzem nad Wisłą i Kazimierskim Parkiem Krajobrazowym. Budowa elektrowni atomowej w Chotczy – 2 km od tegoż parku, 10 km od Kazimierza, 30 km w prostej linii od Lublina, zmieni region do niepoznania. Znikną uprawy truskawek i chmielu, największe w kraju. Nikt w Europie nie zakupi produktów tego regionu dziś eksportowanych, a poza tym nie ma absolutnie bezpiecznych elektrowni atomowych. Takich decyzji, nawet projektów, obciążających ponadto finanse kraju, także w przyszłości, nie wolno podejmować, zwłaszcza obecnie przed zmianami, jakie niewątpliwie nastąpią w kraju po obradach okrągłego stołu.
Okrągły stół zaistniał, Lech Wałęsa, którego w tej Izbie, przy śmiechu jej części, przedstawiałem nie tak dawno jako wybitnego polskiego męża stanu przestał być osobą prywatną. Pocieszające, że władza państwowa, że większość rządowa wreszcie to uznała. Fakt, że pan Minister Czesław Kiszczak wraz z Lechem Wałęsą zainaugurowali przed 9 dniami obrady okrągłego stołu przejdzie do historii.
My, posłowie, winniśmy być radzi, że okrągły stół sprawił, iż znów weszli w nurt życia politycznego Polski panowie Tadeusz Mazowiecki, Stanisław Stomma. Obaj oni przed laty w tej Izbie zasiadali. Deformacje systemu politycznego, które obecnie przezwyciężamy, spowodowały późniejszą ich nieobecność w Sejmie ze szkodą dla polskiego życia parlamentarnego, dla kraju.
Wysoki Sejmie! Idzie o to, ażeby zaistniał znowu w Polsce, jak istniał przed wojną i krótko po wojnie pluralizm polityczny faktyczny, a nie fasadowy, tylko taki bowiem może zapewnić Polsce normalne życie polityczne, kształtować normalną a nie wydumaną przez administrację gospodarkę, o której dziś mówimy. Tego świadomi być powinni wszyscy uczestnicy okrągłego stołu, a przede wszystkim przedstawiciele większości rządowej. Pozostanie ona bowiem ta sama i w przyszłym Sejmie, stanowić ją będzie PZPR, ZSL i SD przy pewnym wpływie opozycji na Rząd i kontrolę państwa.
Oprócz tych trzech partii głośno jest jedynie o stowarzyszeniach, one nie zastąpią jednak stronnictw i partii politycznych, nie staną się efektywną siłą polityczną, która by wpływała na życie kraju także ekonomiczne. Nie dziwię się więc, że dotychczasowe Chrześcijańskie Stowarzyszenie Społeczne przyjąwszy nową, nieco kontrowersyjną nazwę określa się coraz częściej jako stronnictwo.
Wysoka Izbo! Przecież PKWN, a następnie Rząd Polski Ludowej akceptował szeroki pluralizm polityczny jako wyraz postanowień mocarstw koalicji podjętych w Teheranie i Jałcie. Czyż mamy uszczuplać ten pluralizm i tkwić przy później dokonanych wypaczeniach, które doprowadziły do tego, że dziś mamy w Polsce zaledwie 3 partie polityczne. Węgrzy w rozwoju pluralizmu politycznego wyraźnie nas wyprzedzą, reaktywując dawne partie, tworząc nowe – czy mamy pozostawać w tyle? Pragnę przypomnieć, że już w Polsce Ludowej działało chrześcijańsko-demokratyczne Stronnictwo Pracy na czele z Karolem Popielem. Zmuszony ówczesną sytuacją polityczną, w obliczu represji dokonywanych pod rządami Bolesława Bieruta Zarząd Główny Stronnictwa Pracy decyzją z 18 lipca 1946 r. zawiesił swoją działalność w kraju. Wielu jego działaczy uwięziono, niektórzy emigrowali. Nieliczni członkowie władz chrześcijańsko-demokratycznego Stronnictwa Pracy, którzy żyją w kraju postanowili obecnie reaktywować to Stronnictwo.
Mam zaszczyt poinformować Wysoki Sejm, iż w dniu 12 lutego br. w Warszawie członkowie dawnych władz Stronnictwa Pracy oraz Chrześcijańsko-Demokratycznego Klubu Myśli Politycznej, po wcześniejszym poinformowaniu o tym zamiarze Prymasa Polski, co znalazło wyraz w komunikacie prasowym, wyłoniły tymczasowy Zarząd Główny Stronnictwa Pracy w Polsce. Prezesem Zarządu Głównego wybrany został mecenas Władysław Siła-Nowicki, zasłużony działacz Stronnictwa Pracy.
„Wznawiamy działalność Stronnictwa Pracy, gdyż uważamy, że wyprowadzić Polskę z kryzysu politycznego i ekonomicznego można jedynie w oparciu o wartości chrześcijańsko-demokratyczne. Ustały także przyczyny jego zawieszenia – dziś bowiem siły rządzące Polską deklarują gotowość zasadniczej przebudowy gospodarki oraz systemu politycznego i parlamentarnego, gotowość włączenia do życia publicznego opozycji jako trwałego uczestnika procesu politycznego.
Żywimy nadzieję, że za tymi deklaracjami pójdą konkretne czyny. Stosunek do Stronnictw Pracy uważamy za jeden z zasadniczych sprawdzianów rzeczywistej woli przeprowadzenia reform politycznych (…) Stronnictwo Pracy wznawia działalność w chwili, gdy wydaje się już przesądzona relegalizacja NSZZ «Solidarność» i NSZZ Rolników Indywidualnych «Solidarność». SP widzi w «Solidarności» istotną zdobycz polskiego społeczeństwa, która musi być uszanowana i która musi znaleźć trwałe miejsce w życiu Polski.
SP popiera dążenia Lecha Wałęsy do tego, by «Solidarność» była związkiem zawodowym, odciążonym od zastępczo spełnianych funkcji politycznych. Dlatego też zwracamy się do tych
członków «Solidarności», którzy pragną prowadzić działalność polityczną w oparciu o wartości chrześcijańsko-demokratyczne, by czynili to w ramach Stronnictwa Pracy. Wyrażamy nadzieję, że powrót do pluralizmu politycznego pozwoli także zwolennikom innych orientacji politycznych w «Solidarności» na prowadzenie tej działalności poza Związkiem.
Stronnictwo Pracy, stawiając sobie za cel wprowadzenie w Polsce pełnej demokracji politycznej, zamierza go realizować na drodze ewolucyjnej poprzez kształtowanie opinii społecznej i udział w tworzącym się porozumieniu między opozycją, do której się zaliczamy, a siłami rządzącymi – PZPR, ZSL i SD. SP, stojąc na gruncie obowiązującej w naszym kraju Konstytucji, będzie dążyć do wprowadzenia w niej zmian wynikających ze wskazań katolickiej nauki społecznej.
Wolna, suwerenna, demokratyczna, praworządna i sprawiedliwa Polska to cel dążeń chrześcijańsko-demokratycznego Stronnictwa Pracy”.
Odczytałem fragment deklaracji Stronnictwa Pracy z 12 lutego 1989 roku.
Wysoka Izbo! Apeluję do władz, do stronnictw, większości rządowej, do posłów bezpartyjnych o przychylne przyjęcie faktu reaktywowania Stronnictwa Pracy. Ponowne pojawienie się chrześcijańskiej demokracji na arenie życia politycznego w Polsce uwiarygodnia zmiany polityczne, które zachodzą w naszym kraju. Świadczy o odchodzeniu w przeszłość epoki stalinizmu, w której Stronnictwo Pracy, w następstwie deformacji politycznych musiało zawiesić swoją działalność. (Oklaski)